Sztuka na szlaku – święto LHT oraz artystów i twórców w każdym wieku i na każdym poziomie umiejętności, którym się to podoba – zostało już rozpoczęte i trwa. Czy jest lepszy sposób na zachęcenie naszych kreatywnych przyjaciół do podzielenia się swoimi dziełami sztuki inspirowanymi LHT, niż zaprezentowanie niektórych artystów, którzy pomogli zainspirować Art on the Trail, w tym artystów występujących wcześniej Nicky Belletier, John Marshall, I Bena Nicolsona.

Poznać Lindy Bradshaw – artysta i pedagog plastyczny, który maluje farbami akrylowymi, olejnymi i akwarelami – to jej ulubione. Dzieli swój czas między Pennington i Vermont, a w przeszłości dzieliła się swoimi obrazami z LHT.

LHT Linda Bradshaw headshot

Linda Bradshaw, dzięki uprzejmości artystki

LHT: Czy możesz udostępnić biografię lub oświadczenie artysty?
Linda: Pochodzę z Nowego Jorku, ale przebywam w New Jersey dłużej, więc myślę, że teraz jestem „Dziewczyną z Jersey”. Mój mąż, dzieci i ja przeprowadziliśmy się do Pennington w 1981 roku i nadal jesteśmy zakochani w pięknie tej okolicy. Przez 26 lat uczyłem plastyki w szkołach regionalnych Hopewell Valley i brałem udział w tworzeniu Rady Sztuki Hopewell Valley. Namalowałem dla niego wołu panika Hopewella, mój znajdował się właściwie na szlaku na Old Mill Road. Regularnie maluję z artystami na stacji i od 30 lat pomagam przy pracach artystycznych w Pennington Day. Biorę udział w lokalnych przedstawieniach i we wszystkim, co robi Rada ds. Sztuki Hopewell Valley. Zawsze mam w pracowni obraz w toku lub pomysły i zdjęcia będące inspiracją i staram się malować każdego dnia.

LHT: Jak długo tworzysz? Co zainspirowało Cię do rozpoczęcia lub wznowienia tworzenia sztuki?
Linda: Moja mama powiedziała, że w wieku trzech lat narysowałem rozpoznawalnego jelenia i zawsze uwielbiałem rysować. Studiowałam plastykę w liceum i pedagogikę plastyczną na studiach. Zawsze pociągały mnie muzea sztuki i przedstawienia natury w malarstwie.

LHT Linda Bradshaw Kerr Farm

Farma Kerr, dzięki uprzejmości artysty

LHT: Jakie jest Twoje ulubione medium lub media?
Linda: Studiując edukację artystyczną, poznałem wszystkie aspekty sztuki i zakochałem się w akwareli. Jest przenośny i pozwala mi skupić się na świetle, ponieważ biel papieru musi pozostać nieskazitelna przez cały proces malowania. Maluję olejnie, używam akryli i pasteli, ale akwarele zawsze wygrywają.

LHT: Czy wszystkie Twoje prace inspirowane są naturą?
Linda: Inspiruje mnie światło i cień natury oraz zmieniające się pory roku. Mam czterech wnuków, którzy nieustannie kwestionują moją zdolność do malowania ich z całym ich radosnym entuzjazmem i wyrazem twarzy. Uwielbiam malować wszystko, na co oddziałuje światło i rzuca mi wyzwanie, aby odtworzyć to za pomocą farby.

LHT: Co w LHT Cię inspiruje? Jakie są Twoje ulubione segmenty?
Linda: Często odwiedzam te części szlaku, które przebiegają przez Pennington i Hopewell Township w pobliżu mojego domu: Kerr Farm on Droga Pennington Rocky Hill, Stodoła Mcdougaldów dalej Droga Starego Młyna, Droga Wargo i Farma Wodna. Chodzę nim i jeżdżę na rowerze. Wiem, gdzie mogę zaparkować i czuć się bezpiecznie, malując na poboczach dróg, a rolnicy mnie znają, więc uśmiechają się i machają. Namalowałem na nim widoki otwartej przestrzeni Pennington Lawrenceville Road zwłaszcza wczesnym rankiem i o zachodzie słońca.

LHT Linda Bradshaw Vermont Rooftop

Dzięki uprzejmości artysty

LHT: Jak odkryłeś LHT?
Linda: Mam szczęście, że mieszkam tuż przy szlaku, który schodzi w dół Droga Wargo i znaki są teraz wszędzie. To wielkie błogosławieństwo wiedzieć, że ta ziemia zawsze będzie dostępna dla społeczności.

LHT: Czy masz rady lub wiadomości dla innych artystów (dorosłych, dzieci, nowicjuszy, profesjonalistów), zachęcając ich do wyjścia na zewnątrz i tworzenia sztuki inspirowanej LHT?
Linda: Chociaż zdjęcia są niesamowite, myślę, że malowanie w plenerze na LHT daje poczucie wolności w eksplorowaniu światła, cienia, atmosfery i środowiska w naszej własnej społeczności. Ludzie zatrzymują się, rozmawiają i zadają pytania albo ja maluję z przyjaciółmi i miną cudowne dwie godziny, zanim zmieni się światło. Nauczyło mnie rozluźniać się i malować szybciej i odważniej. Kiedy udaje mi się zaprosić wnuka, żeby ze mną pomalował, jest to naprawdę wyjątkowe. Zawsze mam przy sobie torbę z przyborami malarskimi i krzesło lub sztalugę do malowania, gotowe w każdej chwili, gdy pogoda dopisuje, i mogę patrzeć na swoje obrazy i widzieć ogromną różnicę między tymi, które powstały ze zdjęcia, a tymi wykonanymi w plenerze.

LHT Linda Bradshaw Birch Trees

Dzięki uprzejmości artysty

LHT Linda Bradshaw Boats

Dzięki uprzejmości artysty

LHT Linda Bradshaw Vermont Barn

Dzięki uprzejmości artysty

LHT Linda Bradshaw Vermont Farm

Dzięki uprzejmości artysty

LHT Linda Bradshaw Grandson Portrait

Dzięki uprzejmości artysty

pl_PLPolish